Powroty z tęsknoty, czy z konieczności…
Powroty z tęsknoty, czy z konieczności…
Jeszcze kilkanaście miesięcy temu wiele instytucji wysyłkowych w Wietrznym Mieście stosowało zachęty do przeniesienia się z majątkiem do Polski. W Polsce zawsze jesteś wśród swoich.

Kto ma stały dochód w postaci emerytury ze Stanów, ten pożyje. Czy to prawda? Wielu poleciało do Polski. Ilu? Nie znamy wyników badań, nie wiadomo czy powrót okazał się szansą czy przeciwnie, ilu powraca. Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Słychać tu wśród seniorów z emeryturą, że zaczyna im brakować kasy na opłaty podstawowych użyteczności, jak ogrzewanie zimową porą, gdy taryfa zużytych kilowatów przekracza ludzkie pojęcie. Obsługa mieszkań, lokali w apartamentowcach drożeje w zawrotnym tempie. Firmy obsługujące obiekty mieszkalne zaciągają pożyczki. Opłaty żywności to też wyższe koszty życia. Nic dziwnego, że wielu rozważa przeniesienie do innego stanu, albo do Polski. Kto ma krewnych w Polsce, liczy na pomoc. Nie zawsze jest to jesień życia. Jeśli można zawodowo spełnić się tu czy w Polsce, a z kalkulacji wynika korzyść, to nad czym się zastanawiać! Tym bardziej, gdy ktoś nie zdążył zadbać o regulację statusu i nie ma pozwolenia do pracy ani zielonej kartki. W końcu lat 90. przybywało się do Stanów jak do raju. Ale raj zmienia swoich lokatorów.
W końcu pada pytanie, z czym do tej Polski wracać? Odpowiedź jest prosta: z pieniędzmi, z zasobami, z obiecującą inwestycją. A jeśli w Stanach, po latach pobytu koszty życia (i leczenia) przerosły możliwości? Albo najem dachu nad głową pochłonął większość dochodów, a wysyłka pieniędzy do Polski okazała się inwestycyjną pomyłką? Jeśli pieniądze przydały się rodzinie, to bez sentymentów, ale nie ma ona obowiązku pomocy. Nawet, jeśli za te pieniądze z Ameryki rodzina kupiła działkę pod budowę domu lub rozwój biznesu. Kto tam czeka z otwartymi ramionami na nowego gospodarza! A jeśli tego nie było, to na czym postawić walizkę, do której poduszki przytulić głowę? Czy nie lepiej wybrać wiosenny lub letni cruise po ciepłych wodach oceanu i odpocząć bez obaw o utratę tego, czego i tak nie było.
Barbara M Zmudka
adres: barmez@gmail.com
adres: barmez@gmail.com
Comments (0)