Ogromne zyski Kanału Panamskiego dzięki blokadzie cieśniny Ormuz
Ogromne zyski Kanału Panamskiego dzięki blokadzie cieśniny Ormuz
Kanał Panamski
Utrzymująca się od blisko dwóch miesięcy niemal całkowita blokada Cieśniny Ormuz wywołała poważne zmiany w globalnym transporcie morskim. Jak informuje France Info, jednym z głównych beneficjentów sytuacji stał się Kanał Panamski, gdzie opłaty za tranzyt statków wzrosły niemal dziesięciokrotnie.
Najbardziej dotknięte kryzysem państwa azjatyckie intensywnie poszukują alternatywnych tras transportowych oraz nowych źródeł dostaw paliw. W efekcie firmy żeglugowe są gotowe ponosić znacznie wyższe koszty, by utrzymać ciągłość dostaw.
Obecnie przepłynięcie jednego statku przez Kanał Panamski kosztuje około 4 mln dolarów. Przed kryzysem średnia opłata wynosiła od 300 do 400 tys. dolarów, co oznacza dziesięciokrotny wzrost cen.
W normalnych warunkach przez Kanał Panamski transportowanych jest około 6 proc. światowego handlu towarowego. Obecna sytuacja znacząco zwiększyła jego znaczenie jako alternatywnej trasy.
Kryzys rozpoczął się po ataku Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran 28 lutego. W odpowiedzi Teheran przeprowadził uderzenia na państwa regionu Zatoki Perskiej i doprowadził do praktycznego zamknięcia Cieśniny Ormuz, jednego z najważniejszych szlaków energetycznych świata. Wkrótce potem USA zablokowały irańskie porty. Obecnie obowiązuje zawieszenie broni, jednak sytuacja w regionie pozostaje napięta.
Blokada cieśniny przełożyła się na wzrost cen paliw i nawozów na rynkach światowych. Przed wybuchem konfliktu przez Ormuz transportowano od 20 do 45 proc. surowców wykorzystywanych w produkcji rolno-spożywczej oraz około jedną piątą światowego wolumenu ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego.
Comments (0)