Zginął podczas strzelaniny z FBI
Zginął podczas strzelaniny z FBI
25-letni Abdulhafedh Abdulhafedh, który zginął podczas wymiany ognia z agentami FBI na zachodniej stronie Chicago, był według śledczych przywódcą grupy odpowiedzialnej za serię brutalnych napadów na banki w rejonie Chicago.

Do strzelaniny doszło w dzielnicy Homan Square, gdy agenci FBI próbowali zatrzymać osoby poszukiwane w związku z napadem na bank. Według śledczych pozostali podejrzani uciekli z samochodu, natomiast Abdulhafedh pozostał w czarnym Cadillacu Escalade. Świadkowie twierdzą, że podczas policyjnej akcji mężczyzna miał otworzyć ogień do agentów przez szyberdach pojazdu. Funkcjonariusze odpowiedzieli strzałami, zabijając 25-latka na miejscu.
Nowe dokumenty sądowe ujawniają, że Abdulhafedh był określany przez śledczych jako lider tzw. „100K Gang”, grupy podejrzewanej o udział w kilku spektakularnych napadach na banki na przedmieściach Chicago. Jednym z nich miał być napad na bank w St. Charles, podczas którego sprawcy mieli ukraść około 200 tysięcy dolarów.
Mężczyzna miał bogatą kartotekę kryminalną. W przeszłości został skazany za próbę napadu na bank w New Lenox i wyszedł z więzienia niespełna sześć miesięcy temu. W ostatnim czasie był również poszukiwany po niestawieniu się na rozprawie związanej z zarzutem posiadania kradzionego samochodu. W związku ze sprawą zatrzymano także innego podejrzanego, który według dokumentów przyznał się do udziału w napadach na banki w St. Charles i Niles.
Śledztwo w sprawie strzelaniny prowadzi FBI, a zgodnie z procedurami każdy przypadek użycia broni przez agentów podlega wewnętrznej kontroli.
Comments (0)