Ziemkiewicz wpisany na „listę śmierci” organizacji „Myrotworeć”
Ziemkiewicz wpisany na „listę śmierci” organizacji „Myrotworeć”
Rafał Ziemkiewicz
Znany dziennikarz, publicysta i, jak sam siebie określa – „polityczny influencer” – Rafał Ziemkiewicz został wpisany na tzw. listę śmierci, czyli „wrogów Ukrainy”, którą prowadzi centrum „Myrotworeć”.
Organizacja zarzuca mu działania wymierzone w relacje polsko-ukraińskie oraz wykorzystywanie tematu zbrodni wołyńskiej jako narzędzia wywierania presji.
Choć „Myrotworeć” nie jest instytucją państwową, jego baza od lat budzi kontrowersje. Według medialnych doniesień informacje w niej zawarte bywają wykorzystywane przez ukraińskie służby, a osoby znajdujące się w rejestrze mogą napotkać trudności z wjazdem na terytorium Ukrainy.
Rafał Ziemkiewicz nie jest jedynym Polakiem umieszczonym w tej bazie. Wśród wpisanych znajdują się również m.in. szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki, lider Nowej Nadziei Sławomir Mentzen oraz europosłanka Konfederacji Ewa Zajączkowska-Hernik.
Sam publicysta odniósł się do sprawy w mediach społecznościowych. W ironicznym wpisie skrytykował ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, sugerując, że powinien zająć się tą sprawą zamiast aktywności w serwisie X.
A może minister Radzio zamiast pajacować na tłyterze zająłby się tą sprawą?https://t.co/hThzYkOlBg
Żartowałem. Niech pajacuje, każdy powinien robić to do czego się najlepiej nadaje
— Rafał A. Ziemkiewicz (@R_A_Ziemkiewicz) July 11, 2026
Na stronie internetowej „Myrotworca” wskazano, że Ziemkiewicz ma prowadzić kampanię informacyjną przedstawiającą Ukrainę jako zagrożenie dla Polski oraz podsycać nieufność wobec współpracy między obu państwami. Autorzy wpisu przywołują również jego wypowiedzi publikowane w mediach społecznościowych, twierdząc, że mają one zniechęcać Polaków do wspierania Ukrainy i osłabiać społeczne poparcie dla wzajemnej solidarności.
Sprawa wpisania polskiego publicysty do bazy „Myrotworeć” wpisuje się w szerszą debatę dotyczącą działalności tej organizacji, która od lat wywołuje kontrowersje zarówno na Ukrainie, jak i poza jej granicami.
Comments (0)