Ortega: W Nikaragui nie będzie już wyborów
Ortega: W Nikaragui nie będzie już wyborów
Prezydent Nikaragui Daniel Ortega
Prezydent Nikaragui Daniel Ortega oświadczył, że w kraju nie będą już organizowane wybory. Słowa te padły podczas obchodów rocznicy rewolucji sandinistowskiej z 1979 roku i oznaczają kolejny krok w umacnianiu autorytarnej władzy w państwie.
80-letni Ortega, który rządzi Nikaraguą nieprzerwanie od 2007 roku, a wcześniej sprawował urząd także w latach 80., stwierdził, że nie dopuści do powrotu do władzy ugrupowań opozycyjnych. Jak podkreślił, chodzi przede wszystkim o partie, które – jego zdaniem – są wspierane przez Stany Zjednoczone i zwolenników dawnego reżimu Anastasia Somozy.
Obecnie Ortega wraz z żoną Rosario Murillo, pełniącą funkcję współprezydentki, kontroluje najważniejsze instytucje państwa, w tym wojsko, policję i wymiar sprawiedliwości. W ubiegłym roku parlament zdominowany przez rządzących przyjął zmiany konstytucyjne, które wydłużyły kadencję prezydenta do sześciu lat i umocniły pozycję Murillo. W praktyce oznacza to, że planowane wcześniej wybory w 2027 roku nie odbędą się.
Rządy Ortegi od lat budzą sprzeciw organizacji międzynarodowych. Po protestach z 2018 roku, podczas których według organizacji praw człowieka zginęło ponad 300 osób, władze nasiliły represje wobec przeciwników politycznych. Wielu działaczy opozycji trafiło do więzień lub opuściło kraj, a niezależne media zostały objęte ścisłą kontrolą.
Stany Zjednoczone od dawna określają rządy Ortegi jako dyktaturę i nałożyły sankcje na tysiące nikaraguańskich urzędników oraz instytucji związanych z reżimem. Najnowsza deklaracja prezydenta może jeszcze bardziej pogłębić międzynarodową izolację Nikaragui.
Dla wielu mieszkańców kraju zapowiedź rezygnacji z wyborów oznacza definitywny koniec nadziei na demokratyczną zmianę władzy. Krytycy zarzucają Ortedze, że pod hasłem obrony suwerenności państwa dąży wyłącznie do utrzymania swojej pozycji i rządów jednej partii.
Comments (0)