Berek bliżej Trybunału Konstytucyjnego
Berek bliżej Trybunału Konstytucyjnego
Premier Donald Tusk i Maciej Berek
Sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka pozytywnie zaopiniowała w czwartek kandydaturę Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Ostateczną decyzję podejmie Sejm.
Berek do niedawna był ministrem odpowiedzialnym za nadzór nad wdrażaniem polityki rządu i jednym z najbliższych współpracowników Donalda Tuska. Premier, informując o jego odejściu z gabinetu, nazwał go swoją „prawą ręką”.
Kandydatura byłego ministra wzbudziła jednak zastrzeżenia nie tylko opozycji. Dziewięć organizacji pozarządowych, w tym Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Fundacja Batorego i Panoptykon, zaapelowało do Berka o rezygnację z kandydowania. Wątpliwości wyrażali również byli prezesi TK Andrzej Zoll i Jerzy Stępień.
Krytycy wskazują przede wszystkim na bezpośrednie przejście z rządu do Trybunału. Pojawiły się także pytania, czy Berek spełnia wszystkie ustawowe wymagania dotyczące doświadczenia prawniczego.
Do sprawy odniósł się rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.
– Kandydatura do niedawna członka rządu, człowieka, który odpowiadał za koordynację prac legislacyjnych, człowieka, który odpowiadał za niepublikowanie orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego – żeby teraz ten człowiek trafiał do Trybunału Konstytucyjnego? To krok za daleko – powiedział.
Leśkiewicz nie przesądził, czy prezydent Karol Nawrocki przyjmie ślubowanie od Berka, jeśli ten zostanie wybrany przez Sejm. Stwierdził jedynie, że będzie to decyzja głowy państwa.
Berek jest doktorem nauk prawnych i radcą prawnym. W latach 2007–2015 kierował Rządowym Centrum Legislacji. Jego kandydaturę zgłosiła Koalicja Obywatelska. Drugim kandydatem na sędziego TK jest zgłoszony przez PiS prof. Artur Kotowski. Komisja zaopiniowała jego kandydaturę negatywnie.
Sejm ma wybrać nowego sędziego Trybunału w piątek.
Comments (0)