Zmarło blisko tysiąc dzieci. Bangladesz nie radzi sobie z epidemią odry
Zmarło blisko tysiąc dzieci. Bangladesz nie radzi sobie z epidemią odry

Bangladesz zmaga się z najpoważniejszą od dziesięcioleci epidemią odry. Od marca odnotowano już 986 potwierdzonych i podejrzewanych zgonów dzieci związanych z chorobą, a liczba przypadków przekroczyła 180 tys.
Według najnowszych danych służb medycznych 99 zgonów zostało laboratoryjnie potwierdzonych jako spowodowane odrą, natomiast 887 zakwalifikowano jako podejrzewane przypadki śmiertelne. Tylko w ciągu jednej doby zgłoszono ponad tysiąc nowych zachorowań – potwierdzonych lub podejrzewanych.
Szpitale są przepełnione. Lekarze alarmują, że część rodziców przywozi dzieci dopiero wtedy, gdy ich stan jest już bardzo ciężki. Dodatkowym zagrożeniem jest niedożywienie, które zwiększa ryzyko poważnych powikłań.
Bangladesz przez lata osiągał znaczne sukcesy w walce z chorobami zakaźnymi. Sytuacja pogorszyła się po poważnych problemach z programem szczepień. Według WHO w latach 2024–2025 w kraju wystąpiły niedobory szczepionki przeciw odrze i różyczce, a od 2020 roku nie przeprowadzano regularnych ogólnokrajowych dodatkowych kampanii szczepień. Doprowadziło to do powstania dużej grupy dzieci pozbawionych pełnej ochrony.
Władze rozpoczęły w kwietniu nadzwyczajną akcję szczepień, początkowo na najbardziej zagrożonych obszarach, a następnie w całym kraju. Mimo to wielu dzieci nadal nie udało się zaszczepić.
Odra jest jedną z najbardziej zakaźnych chorób wirusowych. Przenosi się drogą powietrzną i kropelkową. Szczególnie zagrożone ciężkim przebiegiem są małe, niedożywione i niezaszczepione dzieci. Choroba może prowadzić m.in. do zapalenia płuc, zapalenia mózgu, utraty wzroku, a w najcięższych przypadkach do śmierci.
WHO oceniła zagrożenie epidemiologiczne w Bangladeszu jako wysokie i ostrzegła, że bez zwiększenia liczby szczepień transmisja wirusa może się utrzymywać.
Comments (0)