Kobieta zmarła na schodach przychodni. Ciało leżało trzy godziny, obok przechodzili pacjenci
Kobieta zmarła na schodach przychodni. Ciało leżało trzy godziny, obok przechodzili pacjenci

66-letnia kobieta zmarła na schodach przed przychodnią w Tarnowskich Górach. Przez około trzy godziny jej ciało pozostawało na klatce schodowej, ponieważ nie udało się znaleźć lekarza, który formalnie stwierdziłby zgon.
Do zdarzenia doszło w czwartek, 24 września. Kobieta miała umówioną wizytę na godz. 8:30, ale przed dotarciem do gabinetu zasłabła na klatce schodowej. Personel rozpoczął reanimację, a na miejsce wezwano pogotowie i policję. Mimo podjętych działań 66-latki nie udało się uratować.
Według prokuratury kobieta prawdopodobnie zmarła około godz. 8:30 z przyczyn naturalnych. Nie znaleziono śladów wskazujących na udział osób trzecich, dlatego odstąpiono od sekcji zwłok.
Problem pojawił się jednak z formalnym stwierdzeniem zgonu. Zespół ratownictwa medycznego nie wystawił karty zgonu. Lekarz podstawowej opieki zdrowotnej miał poinformować, że może przyjechać dopiero po godz. 15, gdy zakończy przyjmowanie pacjentów.
Personel zaczął więc szukać innego lekarza. Jak przekazała prokurator Magdalena Lewandowska-Smerd, chociaż w przychodni znajdowali się medycy, żaden z nich nie zdecydował się wystawić wymaganego dokumentu.
Przez około trzy godziny ciało kobiety pozostawało na półpiętrze. Policjanci zabezpieczyli miejsce, starając się odgrodzić je od pacjentów korzystających z przychodni. Ostatecznie przyjechała lekarka z innej placówki i formalnie stwierdziła zgon. W rozwiązaniu sytuacji miała pomóc interwencja sztabu kryzysowego oraz władz powiatu.
Prokuratura wyjaśnia teraz, dlaczego tak długo nie można było znaleźć lekarza oraz czy doszło do niedopełnienia obowiązków. Śledczy zwracają uwagę, że zgon może stwierdzić nie tylko lekarz rodzinny zmarłego, ale każdy lekarz spełniający określone prawem warunki.
Comments (0)