Carney odpowiada Muskowi: – O Kanadzie zdecydują Kanadyjczycy
Carney odpowiada Muskowi: – O Kanadzie zdecydują Kanadyjczycy
Mark Carney
Premier Mark Carney zdecydowanie odrzucił sugestie Elona Muska, który opowiedział się za odłączeniem Quebecu, Alberty i Saskatchewan od Kanady. Szef rządu podkreślił, że o przyszłości federacji będą decydować wyłącznie jej obywatele, a nie zagraniczne rządy czy amerykańskie koncerny technologiczne.
W środę Musk zamieścił na platformie X wpis, w którym stwierdził, że Quebec powinien ogłosić niepodległość, ponieważ byłoby to dla niego korzystniejsze. Dodał, że podobną drogą powinny pójść Alberta i Saskatchewan.
Dzień później podczas konferencji prasowej w Sherbrooke w Quebecu Carney odniósł się do wypowiedzi miliardera.
– Przyszłość Kanady będzie zależała od Kanadyjczyków i ich priorytetów, w tym priorytetów mieszkańców Quebecu – oświadczył.
Premier zaznaczył, że mieszkańcy kraju powinni móc żyć zgodnie ze swoją kulturą i tradycjami, bez ingerencji zagranicznych władz oraz wielkich firm technologicznych, które uważają, że mogą narzucać Kanadyjczykom swoje decyzje.
Wypowiedź Muska spotkała się również z negatywną reakcją premierów prowincji. Szef rządu Saskatchewan Scott Moe odpowiedział na jego wpis jednym słowem: „Nie”.
Separatyści wygrali w Quebecu
Spór wybuchł zaledwie dwa dni po wyborach prowincjonalnych w Quebecu, w których zwyciężyła separatystyczna Parti Québécois. Ugrupowanie Paula St-Pierre’a Plamondona zdobyło 59 mandatów w 127-osobowym parlamencie i utworzy rząd mniejszościowy.
Nowy premier Quebecu zapowiedział jednak, że nie przeprowadzi referendum niepodległościowego, dopóki prezydentem Stanów Zjednoczonych pozostaje Donald Trump.
Carney poinformował, że odbył już pierwszą, serdeczną rozmowę z Plamondonem. Dotyczyła ona między innymi inwestycji, imigracji i współpracy gospodarczej.
Jednym z punktów spornych pozostaje projekt szybkiej kolei Alto, która ma połączyć Quebec z Ontario. Parti Québécois sprzeciwia się inwestycji, natomiast Carney przekonuje, że stworzy ona dziesiątki tysięcy miejsc pracy.
Alberta przed referendum
Tymczasem 19 października mieszkańcy Alberty wezmą udział w referendum dotyczącym przyszłości prowincji w kanadyjskiej federacji. Głosowanie nie będzie oznaczało automatycznego ogłoszenia niepodległości. Wyborcy zdecydują, czy Alberta powinna pozostać w Kanadzie, czy rozpocząć procedurę prowadzącą do kolejnego referendum w sprawie secesji.
Premier Danielle Smith oświadczyła, że popiera pozostanie prowincji w Kanadzie. Jej zdaniem nastroje separatystyczne osłabły dzięki poprawie współpracy z rządem federalnym.
– Rząd federalny się zmienił. Zmieniło się jego podejście do nas i jest gotów współpracować przy rozwiązywaniu problemów – powiedziała Smith.
Spór z Muskiem ma również wymiar gospodarczy. Ottawa podpisała niedawno kontrakt o wartości 2,3 mld dolarów z kanadyjską firmą Telesat na usługi łączności satelitarnej dla wojska. Rozwijana przez nią technologia może w przyszłości konkurować z należącym do Muska systemem Starlink.
Comments (0)