Co Kanadyjczycy powinni wiedzieć o kontroli telefonów na granicy USA
Co Kanadyjczycy powinni wiedzieć o kontroli telefonów na granicy USA
Telefon komórkowy może przechowywać ogromną ilość prywatnych informacji – od wieloletnich rozmów i zdjęć po e-maile, wiadomości oraz historię aktywności w mediach społecznościowych. Jednak osoby przekraczające granicę Stanów Zjednoczonych powinny mieć świadomość, że funkcjonariusz graniczny może zażądać dostępu do urządzenia i sprawdzić jego zawartość – ostrzegają prawnicy zajmujący się prawem imigracyjnym.
Kwestia ta ponownie znalazła się w centrum uwagi po najnowszym orzeczeniu Sądu Apelacyjnego Stanów Zjednoczonych dla Drugiego Okręgu. Sąd uznał, że amerykańskie władze nie muszą mieć uzasadnionego podejrzenia, aby przeprowadzić kontrolę telefonu komórkowego podróżnego na granicy.
Sprawa, która doprowadziła do wydania tego orzeczenia, dotyczyła osoby podróżującej przez międzynarodowe lotnisko im. Johna F. Kennedy’ego w Nowym Jorku. Dla mieszkańców Kanady pojawia się jednak szersze pytanie: co taka decyzja oznacza dla Kanadyjczyków wybierających się do Stanów Zjednoczonych?
Poproszono prawników specjalizujących się w prawie imigracyjnym o wyjaśnienie, czego kanadyjscy podróżni powinni spodziewać się podczas przekraczania granicy USA.
Joel Sandaluk, prawnik z Toronto, wyjaśnił, że amerykańscy funkcjonariusze graniczni od dawna mają szerokie możliwości kontrolowania urządzeń elektronicznych. Jego zdaniem w ostatnim czasie korzystają jednak z tych uprawnień coraz częściej.
„To nie jest coś zupełnie nowego. Od stycznia 2026 roku nastąpiła zmiana w polityce amerykańskich funkcjonariuszy granicznych. Dała im szersze możliwości przeszukiwania urządzeń elektronicznych, w tym telefonów komórkowych, laptopów i innych sprzętów. Nie jest już przy tym konieczne wykazanie uzasadnionego podejrzenia” – powiedział.
Sandaluk zaznaczył, że prawnicy imigracyjni coraz częściej uprzedzają swoich klientów o możliwości przeprowadzenia takich kontroli przed rozpoczęciem podróży. Kontrola może odbyć się zarówno na lądowym przejściu granicznym, jak i na kanadyjskim lotnisku, gdzie podróżni przechodzą amerykańską odprawę celną i imigracyjną jeszcze przed wejściem do samolotu.
Jak wyjaśnił prawnik, sprawdzanie telefonu może obejmować między innymi przeglądanie wiadomości tekstowych, poczty elektronicznej oraz kont i aktywności użytkownika w mediach społecznościowych.
Funkcjonariusze mogą szukać informacji, które mogłyby wzbudzić wątpliwości co do prawdziwego celu podróży. Chodzi między innymi o sytuacje, w których zawartość telefonu sugerowałaby, że dana osoba nie przyjeżdża do USA wyłącznie w charakterze turysty lub gościa, lecz może planować podjęcie pracy albo pozostanie w kraju przez dłuższy, nieokreślony czas.
„Mogą przeglądać media społecznościowe w poszukiwaniu informacji, które mogłyby skłonić funkcjonariusza do uznania, że dana osoba nie jest rzeczywistym gościem, ale zamierza podjąć pracę lub zostać w Stanach Zjednoczonych na czas nieokreślony” – powiedział Sandaluk.
Prawnik zwrócił również uwagę na szeroki zakres kontroli, jaki mogą przeprowadzić funkcjonariusze.
„Mogą zajrzeć do praktycznie każdego miejsca w telefonie, które chcą sprawdzić” – stwierdził.
Leonard DM Saunders, prawnik imigracyjny ze stanu Waszyngton, powiedział, że podróżni powinni rozróżniać dwie kwestie: prawo do odmowy podania hasła do telefonu oraz możliwość uzyskania zgody na wjazd do Stanów Zjednoczonych.
Jak wyjaśnił, osoba podróżująca może odmówić podania funkcjonariuszowi hasła do swojego telefonu. Nie oznacza to jednak, że odmowa nie będzie miała konsekwencji. Władze mogą uznać, że urządzenia nie da się odpowiednio sprawdzić.
„Jeżeli zostaniesz uznany za osobę, której nie można poddać wymaganej kontroli, możesz nie zostać wpuszczony do Stanów Zjednoczonych” – powiedział Saunders.
Saunders wspomniał również o możliwości wystąpienia napadów padaczkowych wywołanych korzystaniem z telefonu komórkowego, choć zaznaczył, że takie przypadki są rzadkie.
Według prawnika najprostszym rozwiązaniem dla Kanadyjczyków, którzy szczególnie obawiają się o swoją prywatność, jest nieprzewożenie przez granicę urządzenia zawierającego poufne lub wrażliwe informacje.
„Zawsze mówię Kanadyjczykom: jeśli martwicie się, że ktoś może przeczytać coś w telefonie albo zobaczyć przechowywane tam zdjęcia, najprościej po prostu nie zabierajcie tego urządzenia ze sobą” – powiedział.
Jednocześnie przyznał, że stosowanie takiej zasady staje się coraz trudniejsze. Telefony są bowiem wykorzystywane do coraz większej liczby codziennych czynności, a dla wielu osób stały się niezbędnym elementem życia prywatnego i zawodowego.
Sandaluk radzi natomiast, aby osoby wybierające się do USA już przed dotarciem do granicy były przygotowane na możliwość kontroli telefonu. Podkreśla również znaczenie udzielania prawdziwych informacji dotyczących celu podróży.
„To może brzmieć jak banał, że uczciwość jest najlepszą polityką, ale w tym przypadku naprawdę tak jest” – powiedział.
Prawnik zaleca podróżnym, aby przygotowali się na pytania funkcjonariuszy i pamiętali, że ich telefon może zostać poddany kontroli podobnie jak inne rzeczy przewożone w bagażu.
„Pamiętaj, że twoje urządzenie może zostać sprawdzone równie łatwo jak bagaż. Nie powinieneś więc mieć w telefonie niczego, czego nie chciałbyś, aby funkcjonariusz zobaczył lub przeanalizował” – podkreślił Sandaluk.
Comments (0)