Estonia reaguje na groźby Kremla
Estonia reaguje na groźby Kremla
Minister spraw zagranicznych Estonii Margus Tsahkna
Estonia zapowiedziała stanowczą odpowiedź NATO na ewentualną agresję Rosji wobec państw bałtyckich. Szef estońskiej dyplomacji Margus Tsahkna podkreślił, że reakcja Sojuszu nie ograniczyłaby się wyłącznie do obrony terytorium Łotwy czy Litwy.
W wywiadzie dla „The Telegraph” minister stwierdził, że w razie ataku działania wojenne mogłyby zostać przeniesione na terytorium Rosji.
— Przeniesiemy wojnę do Rosji i przeprowadzimy bardzo głębokie uderzenia. Dokładnie wiemy, co robić — powiedział.
Jak zauważa „Kyiv Post”, wypowiedź ta jest reakcją na wcześniejsze groźby Kremla. W kwietniu 2025 roku szef rosyjskiego wywiadu zagranicznego Siergiej Naryszkin ostrzegał, że w przypadku „agresji” NATO pierwszymi celami rosyjskich działań byłyby Polska oraz państwa bałtyckie.
Rosja zwiększyła również obecność wojskową przy granicy z Finlandią oraz rozbudowała infrastrukturę militarną w obwodzie królewieckim. Napięcia rosną także na Morzu Bałtyckim, gdzie tzw. „flota cieni” bywa łączona z incydentami sabotażu infrastruktury energetycznej i telekomunikacyjnej.
W odpowiedzi Estonia, Łotwa i Litwa znacząco podniosły wydatki na obronność – do poziomu sięgającego nawet 5–6 proc. PKB. W Estonii przyjęto przepisy zobowiązujące deweloperów do budowy schronów w nowych, większych budynkach.
Dodatkowe kontrowersje wywołała symulacja opublikowana przez „Die Welt”, zakładająca szybkie zajęcie litewskiego miasta Mariampol. Scenariusz skrytykowali dyplomaci regionu, wskazując na pomijanie realnych zdolności obronnych państw bałtyckich.
Szef łotewskiego wywiadu Egils Zviedris zaznaczył jednak, że obecnie nie ma bezpośrednich oznak przygotowań do ataku na Łotwę.
Comments (0)