Kobieta zeznała, że syn norweskiej księżniczki zgwałcił ją, gdy spała
Kobieta zeznała, że syn norweskiej księżniczki zgwałcił ją, gdy spała
Druga z kobiet złożyła zeznania przed sądem w Oslo, twierdząc, że syn norweskiej księżniczki dopuścił się wobec niej gwałtu w czasie, gdy spała.
29-letni Marius Borg Høiby jest najstarszym synem księżniczki Mette-Marit z wcześniejszego związku oraz pasierbem następcy tronu, księcia Haakona. Nie przysługuje mu tytuł królewski ani nie wykonuje żadnych oficjalnych obowiązków w imieniu rodziny królewskiej.
Mężczyzna odpowiada przed sądem za szereg przestępstw — łącznie przedstawiono mu 38 zarzutów. Wśród nich znajdują się cztery zarzuty gwałtu, napaści seksualne, przemoc wobec byłej partnerki, stosowanie przemocy wobec innej kobiety, a także transport 3,5 kg marihuany, naruszenie zakazu zbliżania się i napaść kwalifikowana. Akt oskarżenia obejmuje również groźby karalne oraz wykroczenia drogowe.
3 lutego w sądzie okręgowym w Oslo Høiby stał podczas odczytywania przez prokuratora Sturlę Henriksbø wszystkich 38 zarzutów i został zapytany, czy przyznaje się do winy. W przypadku najpoważniejszych oskarżeń, w tym czterech dotyczących gwałtu, odpowiedział przecząco.
Prokuratura poinformowała, że w razie skazania grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności. Proces ma potrwać do 19 marca, a przed sądem ma zeznawać siedem osób pokrzywdzonych.
Jak podaje Agence France-Presse, we wtorek, w drugim tygodniu procesu, zeznawała kobieta, która oskarża Høiby’ego o gwałt, do którego — według prokuratury — miało dojść 3 października 2023 r. po imprezie w jednym z mieszkań.
Kobieta relacjonowała, że po odbytym wcześniej stosunku za obopólną zgodą zasnęła, a następnie obudziła się w chwili, gdy Høiby ponownie rozpoczął z nią współżycie. Jak podkreśliła, tym razem nie wyraziła na to zgody.
— Pamiętam, że obudziłam się, kiedy on już to robił. Pomyślałam: „Nie rozumiem, jak można uprawiać seks z osobą, która śpi” — mówiła w sądzie.
Dodała, że miała wrażenie, jakby „opuszczała własne ciało”. — To było bolesne. Moje ciało nie było na to przygotowane — powiedziała.
— To zawsze był mój największy koszmar — stwierdziła, dodając, że zamknęła oczy, „aby nie uczestniczyć w tym, co się działo”.
Prokuratura przedstawiła jako dowód pięciosekundowe nagranie wideo z telefonu Høiby’ego, które ma potwierdzać, że do zbliżenia doszło w momencie, gdy kobieta nie mogła odmówić. Według prokuratora nagranie pokazuje ją śpiącą. Dodatkowo przedstawiono dane z jej zegarka sportowego, które wskazują, że w tym czasie spała.
Kobieta zeznała, że film został nagrany bez jej wiedzy i zgody.
Høiby utrzymywał przed sądem, że kobieta była przytomna. — Była świadoma, kiedy uprawiałem z nią seks — powiedział, po czym poprawił się: — Kiedy uprawialiśmy seks razem.
— Nie sypiam z kobietami, które śpią — dodał.
Zapytał też retorycznie, dlaczego miałby nie obudzić jej tym razem, skoro wcześniej — jak twierdzi — budził ją przy wcześniejszych zbliżeniach.
W ubiegłym tygodniu sąd wysłuchał zeznań innej kobiety, która oskarża Høiby’ego o gwałt podczas after-party w piwnicy rezydencji jego rodziców pod Oslo w grudniu 2018 r.
Według BBC kobieta zeznała, że jest „w stu procentach” przekonana, iż została odurzona. Powiedziała, że była w szoku, gdy policja pokazała jej nagrania, na których Høiby miał dopuszczać się wobec niej przemocy seksualnej.
Twierdziła, że nie pamięta samego zdarzenia, a wspomnienia z tamtego wieczoru określiła jako „czarną dziurę”.
Høiby zaprzeczył, jakoby kogokolwiek zgwałcił w 2018 r. Oświadczył, że nie pamięta nagrywania filmu i że stosunek odbył się za obopólną zgodą, po tym jak pozostali uczestnicy imprezy poszli spać. Na pytanie, czy kobieta była przytomna, odpowiedział: — Nie sypiam z kobietami, które nie są świadome.
Høiby znajduje się pod baczną obserwacją opinii publicznej od czasu kilku zatrzymań w 2024 r., związanych z zarzutami gwałtu oraz wstępnymi oskarżeniami o spowodowanie obrażeń ciała i zniszczenie mienia.
Pałac królewski oświadczył, że sprawa należy do sądu i to on wyda rozstrzygnięcie.
Choć norweska rodzina królewska cieszy się dużą popularnością, sprawa Høiby’ego odbija się na jej wizerunku.
Proces toczy się w szczególnie trudnym momencie, ponieważ księżniczka Mette-Marit ponownie mierzy się z pytaniami o swoje dawne kontakty z Jeffreyem Epsteinem, który w 2019 r. zmarł w nowojorskim areszcie, gdzie oczekiwał na proces w sprawie handlu ludźmi w celach seksualnych. Wątpliwości powróciły po ujawnieniu kolejnych dokumentów z akt sprawy.
W materiałach tych znalazło się kilkaset wzmianek o księżnej koronnej. Jak informowały norweskie media, już w 2019 r. wyraziła ona ubolewanie z powodu relacji z Epsteinem. Dokumenty, w tym korespondencja mailowa, wykazały, że w 2013 r. wypożyczyła na kilka dni należącą do niego posiadłość w Palm Beach na Florydzie. Według NRK pobyt został zorganizowany przez wspólnego znajomego, co później potwierdził pałac.
W oświadczeniu Mette-Marit przyznała, że powinna była dokładniej sprawdzić przeszłość Epsteina i wcześniej zorientować się, z kim ma do czynienia. — Popełniłam błąd w ocenie i żałuję, że w ogóle utrzymywałam z nim kontakt. To jest po prostu krępujące — napisała.
Comments (0)