Marsz dla Pokoju mnichów buddyjskich przez USA
Marsz dla Pokoju mnichów buddyjskich przez USA
Na drogach Stanów Zjednoczonych można spotkać niezwykłych pielgrzymów – ponad dwudziestu mnichów buddyjskich, którzy pieszo przemierzają kraj w intencji pokoju. Wyruszyli 26 października z Fort Worth w Teksasie, a ich trasa liczy około 2300 mil, prowadząc przez dziesięć stanów do Waszyngtonu.
Wędrówka, znana jako „Walk for Peace”, nie ma charakteru protestu politycznego. To duchowa pielgrzymka, której celem jest szerzenie idei niestosowania przemocy, współczucia, jedności i wewnętrznej harmonii. Mnisi są związani z ośrodkiem Huong Dao Vipassana Bhavana w Fort Worth i od lat łączą praktykę medytacyjną z działaniami społecznymi inspirowanymi naukami Buddy.
Przesłanie marszu jest proste: pokój zaczyna się w każdym człowieku. Uważny krok, cisza i skupienie mają skłaniać do refleksji nad własnym życiem i relacjami z innymi. Mnisi praktykują mindfulness, jedzą skromnie – zazwyczaj jeden posiłek dziennie – i często nocują pod gołym niebem, ucząc się prostoty i wdzięczności.
Marsz szybko staje się wydarzeniem wspólnotowym. W wielu miastach organizowane są spotkania, medytacje i chwile wspólnej modlitwy, otwarte dla wszystkich mieszkańców. Te krótkie postoje sprzyjają rozmowom o wartościach, które łączą ludzi ponad podziałami religijnymi i politycznymi.
Symbolem pielgrzymki stał się pies Aloka, towarzyszący mnichom i znany w internecie jako Aloka the Peace Dog. Zwierzę, które wcześniej brało udział w podobnej wędrówce w Indiach, przyciąga uwagę mediów i internautów, stając się nieoczekiwanym ambasadorem pokoju.
Marsz wzbudza duże zainteresowanie także offline. W miejscowościach takich jak Decatur w Georgii mieszkańcy tłumnie wychodzili powitać mnichów, widząc w ich inicjatywie odpowiedź na narastające podziały społeczne i potrzebę wspólnoty.
Podróż nie jest jednak wolna od zagrożeń. W listopadzie w okolicach Houston doszło do poważnego wypadku, w którym rannych zostało dwóch mnichów. Mimo tego pielgrzymka nie została przerwana – uczestnicy podkreślali, że wytrwałość jest częścią drogi do pokoju.
Cała wędrówka ma potrwać około 120 dni i zakończyć się w stolicy USA. W świecie pełnym napięć spokojny marsz mnichów przypomina, że trwała zmiana zaczyna się od pojedynczego, świadomego kroku.
Comments (0)