Meksyk – duże zamieszki po zabiciu narkotykowego barona
Meksyk – duże zamieszki po zabiciu narkotykowego barona

Władze Meksyku poinformowały o śmierci Nemesia Oseguery Cervantesa, znanego jako El Mencho – jednego z najgroźniejszych przywódców karteli narkotykowych. Lider kartelu CJNG (Cartel Jalisco Nueva Generación) zginął podczas operacji sił bezpieczeństwa. Wkrótce potem w kilku regionach kraju wybuchły gwałtowne zamieszki.
Sytuacja bezpieczeństwa w kraju pozostaje napięta. W części stanów odnotowano blokady dróg, podpalenia pojazdów oraz ataki na budynki publiczne.
Strach i paraliż w zachodnim Meksyku
Guadalajara, drugie co do wielkości miasto Meksyku, zostało niemal całkowicie sparaliżowane. Mieszkańcy pozostawali w domach, a lotnisko działało w ograniczonym zakresie. Władze stanowe potwierdziły, że tylko w niedzielę w trzech stanach zginęło co najmniej 14 osób, w tym 25 żołnierzy Gwardii Narodowej.
W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania pokazujące dym unoszący się nad plażami w Puerto Vallarta oraz płonące pojazdy blokujące drogi. Turyści i mieszkańcy relacjonowali panikę oraz brak transportu.
Kim był „El Mencho”?

List gończy za Nemesio Osergurą Cervantesem (pseudonim El Mencho), oferujący 10 mln dolarów za informacje prowadzące do jego aresztowania
„El Mencho” był jednym z najbardziej poszukiwanych przestępców w Meksyku i USA, szefem Kartelu Jalisco Nueva Generación – jednej z najsilniejszych i najbardziej brutalnych organizacji przestępczych w kraju. Kartel odpowiadał za masowy przemyt fentanylu, metamfetaminy i kokainy do Stanów Zjednoczonych. Zginął podczas operacji wojskowej w stanie Jalisco. Po jego śmierci członkowie kartelu rozpoczęli skoordynowane ataki: blokady dróg, podpalenia i strzelaniny w kilkudziesięciu miastach. Meksykańskie władze poinformowały, że większość z ponad 250 blokad drogowych w 20 stanach została już usunięta.
Prezydent Meksyku Claudia Sheinbaum zaapelowała o spokój, a Biały Dom potwierdził, że USA udzieliły wsparcia wywiadowczego podczas operacji. Eksperci ostrzegają jednak, że śmierć przywódcy kartelu może doprowadzić do kolejnej fali przemocy, gdy rywalizujące grupy będą próbowały przejąć kontrolę nad terytoriami.
Apele o wyjazd z Meksyku, a przynajmniej zachowanie duże ostrożności płyną z wielu krajów, których obywatele chętnie odwiedzają ten kraj jako turyści. Uczyniło to również polskie MSZ. Zaapelowało do obywateli polskich przebywających w Meksyku o zachowanie szczególnej ostrożności, unikanie zgromadzeń i śledzenie komunikatów lokalnych władz. Osobom planującym podróż rekomendowane jest rozważenie jej odłożenia.
Ostrzeżenia dla swoich obywateli wydały także Stany Zjednoczone, Wielka Brytania oraz Kanada.
Comments (0)