Miliony osób o włoskich korzeniach utraciły prawo do obywatelstwa Włoch
Miliony osób o włoskich korzeniach utraciły prawo do obywatelstwa Włoch
14 marca 2026 roku włoski Trybunał Konstytucyjny ogłosił przełomowe orzeczenie, które kończy ponad 160-letnią tradycję nieograniczonego *ius sanguinis* (prawa krwi). Sąd potwierdził zgodność z konstytucją kontrowersyjnej reformy z 2025 roku (dekret nr 36/2025, przekształcony w ustawę nr 74/2025), wprowadzającej ścisłe ograniczenia w przekazywaniu obywatelstwa włoskiego potomkom emigrantów. Miliony osób na całym świecie, zwłaszcza w Brazylii, Argentynie, USA i Australii, nagle dowiedziały się, że ich prawo do włoskiego paszportu – często traktowane jako dziedzictwo rodzinne – przestało istnieć.
Do marca 2025 roku Włochy uznawały obywatelstwo *jure sanguinis* bez limitu pokoleń. Wystarczył jeden włoski przodek po 17 marca 1861 roku (data zjednoczenia Włoch), o ile linia nie została przerwana przez naturalizację lub inną utratę obywatelstwa. System ten przyciągał dziesiątki milionów potomków wielkiej emigracji XIX i XX wieku. Największa diaspora mieszka w Brazylii (ok. 30–60 mln osób o włoskich korzeniach). Wielu z nich traktowało wniosek o obywatelstwo jako powrót do korzeni, ale także jako przepustkę do swobodnego poruszania się po Unii Europejskiej. Konsulaty były przeciążone – w kolejkach czekały setki tysięcy osób, a rynek „pomocy w uzyskaniu obywatelstwa” kwitł, zwłaszcza w Ameryce Łacińskiej.
Nowa ustawa radykalnie to zmieniła. Obywatelstwo przez pochodzenie przysługuje teraz wyłącznie osobom, których **rodzic lub dziadek urodził się we Włoszech**. Potomkowie dalszych pokoleń (pra-dziadkowie i starsi) tracą prawo automatycznego uznania. Co więcej, norma ma częściowo charakter retroaktywny: osoby urodzone za granicą, które nie złożyły wniosku do 27 marca 2025 roku (do godz. 23:59 czasu rzymskiego), uznaje się za „nigdy nieposiadające włoskiego obywatelstwa”. Rząd argumentował koniecznością odciążenia konsulatów, walki z „zakupem paszportów” i wzmocnienia realnego związku z Italią. Krytycy mówili o złamaniu zaufania do prawa i masowej „denaturalizacji” bez indywidualnej oceny.
Trybunał Konstytucyjny w orzeczeniu z 12–13 marca 2026 roku odrzucił większość zarzutów o niekonstytucyjności (m.in. naruszenie równości i praw nabytych). Część pytań uznano za nieuzasadnioną lub niedopuszczalną. Pełne uzasadnienie ma ukazać się w najbliższych tygodniach, ale już teraz wiadomość uderzyła jak grom. Dla wielu rodzin, które od lat zbierały dokumenty, tłumaczyły akty urodzenia i czekały w kolejkach, to koniec marzeń o europejskim obywatelstwie. Eksperci szacują, że dotyczy to milionów – szczególnie w krajach Ameryki Łacińskiej, gdzie więź kulturowa często pozostaje silna, ale więź administracyjna z Włochami jest odległa o kilka pokoleń.
Orzeczenie zamyka pewien rozdział historii Włoch jako kraju otwartego na diasporę. Jednocześnie otwiera dyskusję o tym, czym powinno być obywatelstwo w XXI wieku: czystym dziedzictwem krwi czy realnym związkiem z wspólnotą, językiem i terytorium? Dla milionów osób o włoskich korzeniach odpowiedź brzmi boleśnie – ich „prawo krwi” właśnie wygasło. Włochy wybrały pragmatyzm ponad sentyment.
Comments (0)