Ogromne drzewo runęło na vana pełnego dzieci w Chicago
Ogromne drzewo runęło na vana pełnego dzieci w Chicago
Dramatyczne chwile rozegrały się w środę po południu w dzielnicy Portage Park, gdy podczas gwałtownej burzy ogromne drzewo przewróciło się na samochód przewożący 6 dzieci.

Za kierownicą vana siedział Michael McIntosh, który właśnie zatrzymał się przy Henderson Street, aby wysadzić 11-letniego Ethana Durana. W tym momencie potężne drzewo runęło prosto na pojazd.
– „Dach dosłownie się zapadł. Gałęzie odbiły się od mojej głowy, a ja od razu spojrzałem na dzieci i krzyknąłem, żeby jak najszybciej wysiadały” – relacjonował kierowca.
11-letni Ethan przyznał, że był przerażony.
– „Zacząłem płakać ze strachu. Nogi mi się trzęsły” – powiedział chłopiec.
Na pomoc natychmiast ruszyli mieszkańcy okolicy. Rodzina Ethana zabrała dzieci do domu i skontaktowała się z ich rodzicami. Sąsiedzi wspólnie usuwali także część połamanych gałęzi. Mimo ogromnych zniszczeń wszyscy uczestnicy zdarzenia wyszli z niego bez obrażeń. Uszkodzonych zostało również kilka zaparkowanych samochodów oraz latarnia uliczna.
Silne burze, które przeszły przez Chicago, spowodowały liczne szkody w różnych częściach miasta. W centrum połamane konary spadały w pobliżu Grant Park, a w dzielnicy Park Manor wiatr zerwał dach jednego z budynków.
– „Po prostu cieszę się, że żyję” – powiedział po wszystkim kierowca vana.
Służby miejskie usuwają powalone drzewa i apelują do mieszkańców o zgłaszanie szkód pod numer 311.
Comments (0)