Po śmierci Chameneia głos zabrał prezydent Iranu
Po śmierci Chameneia głos zabrał prezydent Iranu
Prezydent Iranu Masud Pezeszkian
zabrał głos po śmierci ajatollaha Alego Chameneiego. W wystąpieniu cytowanym przez telewizję Al-Dżazira zapowiedział, że Teheran uzna zabójstwo najwyższego przywódcy oraz innych wysokich rangą urzędników za „poważną i historyczną zbrodnię”, która nie pozostanie bez odpowiedzi.
— Islamska Republika Iranu uważa dochodzenie sprawiedliwości i wymierzenie zemsty sprawcom oraz tym, którzy wydali rozkazy, za swój obowiązek i prawowite prawo. Dołożymy wszelkich starań, aby wypełnić tę odpowiedzialność — oświadczył Pezeszkian.
Władze ogłosiły siedem dni świąt państwowych oraz 40-dniową żałobę narodową.
Proces przekazania władzy
W Iranie rozpoczął się formalny proces przekazania władzy po śmierci Chameneiego. Sekretarz Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Ali Laridżani, wieloletni doradca duchowego przywódcy, zapowiedział, że w najbliższych dniach może zostać powołana tymczasowa rada przywódcza.
Do czasu wyboru nowego najwyższego przywódcy odpowiedzialność za państwo mają przejąć prezydent Masud Pezeszkian, szef władzy sądowniczej Golamhosejn Mohseni Edżei oraz jeden z prawników Rady Strażników. — Od dziś pracujemy nad jej sformowaniem — poinformował Laridżani.
Najwyższa Rada Bezpieczeństwa Narodowego potwierdziła w oficjalnym komunikacie śmierć Chameneiego, określając ją mianem „męczeństwa” i zapowiadając kontynuację walki z „prześladowcami”. Szczegóły okoliczności śmierci nie zostały ujawnione. Irańskie władze obarczyły odpowiedzialnością Stany Zjednoczone i Izrael — podaje BBC.
Netanjahu apeluje do Irańczyków
Premier Izraela Binjamin Netanjahu zwrócił się bezpośrednio do obywateli Iranu, wzywając ich do obalenia ajatollahów.
— W najbliższych dniach zaatakujemy tysiące celów reżimu terrorystycznego. Stworzymy warunki, w których odważny naród irański będzie mógł uwolnić się od tyranii — powiedział w Tel Awiwie.
Netanjahu wezwał Irańczyków, aby „nie przegapili historycznej szansy” i wyszli na ulice. W swoim wystąpieniu wymienił różne grupy etniczne zamieszkujące Iran — Persów, Kurdów, Azerbejdżanów, Beludżystów i Ahwazi — apelując o jedność przeciwko władzy w Teheranie.
Presja militarna USA
W styczniu i lutym 2026 roku Stany Zjednoczone rozmieściły znaczące siły w rejonie Zatoki Perskiej i Cieśniny Ormuz, domagając się od Iranu rezygnacji z programu nuklearnego, który — według Waszyngtonu i Tel Awiwu — stanowi egzystencjalne zagrożenie dla Izraela.
W regionie operują m.in. lotniskowce USS Abraham Lincoln i USS Gerald R. Ford, dziesiątki myśliwców F-35, F-22 i F/A-18, systemy obrony powietrznej oraz jednostki wsparcia logistycznego. Według amerykańskich źródeł nie planuje się jednak inwazji lądowej na terytorium Iranu.
Sytuacja pozostaje niezwykle napięta. Teheran zapowiada odwet, Izrael deklaruje dalsze uderzenia, a społeczność międzynarodowa obawia się rozszerzenia konfliktu na cały region Bliskiego Wschodu.
Comments (0)