Polacy z zarzutami po pożarze w Czechach
Polacy z zarzutami po pożarze w Czechach

Prokuratura przedstawiła zarzuty dwojgu Polakom w sprawie podpalenia hali w Czechach
Dwoje obywateli Polski usłyszało zarzuty w sprawie podpalenia hali produkcyjnej w Czechach, w której wytwarzano drony wykorzystywane przez Izrael.
O zatrzymaniu poinformował rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński. Funkcjonariusze Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymali 23-letnią Aleksandrę Ż. oraz 22-letniego Filipa B. Zarzuca się im pomocnictwo w umyślnym wznieceniu pożaru.
Do zdarzenia doszło 20 marca w mieście Pardubice. Spłonęła hala należąca do firmy zbrojeniowej LPP Holding, współpracującej z izraelskim koncernem Elbit Systems przy produkcji dronów. Ogień spowodował poważne zniszczenia infrastruktury i mienia.
Do podpalenia przyznała się ekstremistyczna organizacja „The Earthquake Faction”, wskazując na motywację ideologiczną oraz sprzeciw wobec współpracy z izraelskim przemysłem zbrojeniowym.
Aleksandra Ż. została zatrzymana 24 marca, a Filip B. dwa dni później. Prokuratura postawiła im zarzuty pomocnictwa w sprowadzeniu zdarzenia zagrażającego mieniu w wielkich rozmiarach. Oboje nie przyznali się do winy.
Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy zdecydował o ich tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.
Śledztwo prowadzi Prokuratura Krajowa, która podkreśla, że sprawa ma charakter rozwojowy.
Comments (0)