Protesty przeciwko Mercosur. Tusk: Spodziewałem się dużo większej manifestacji
Protesty przeciwko Mercosur. Tusk: Spodziewałem się dużo większej manifestacji

Premier Donald Tusk ocenił, że protest rolników w Warszawie przeciwko umowie handlowej UE z państwami Mercosur był mniejszy, niż się spodziewał. Jednocześnie podkreślił, że demonstracja nie była wymierzona w jego rząd.
Państwa Unii Europejskiej zgodziły się na zawarcie porozumienia handlowego z blokiem Mercosur, obejmującym kraje Ameryki Południowej. Przeciwko umowie głosowały: Polska, Francja, Irlandia, Węgry i Austria, natomiast Belgia wstrzymała się od głosu. W związku z decyzją UE w stolicy odbył się protest rolników, z których częścią spotkał się prezydent Karol Nawrocki.
– Szczerze powiedziawszy, spodziewałem się dużo większej manifestacji. To nie była demonstracja przeciwko rządowi. Bardzo trudno uwierzyć, że protestuje się przeciwko rządowi, który ma identyczne stanowisko jak protestujący – powiedział Tusk podczas konferencji prasowej. Dodał, że jego zdaniem politycy Prawo i Sprawiedliwość próbują nadać manifestacji antyrządowy charakter.
Nie wszyscy rolnicy mogli wjechać do centrum Warszawy – wjazd ciągników został zablokowany. Władze miasta podkreślają, że decyzja nie miała charakteru politycznego i wynikała z przepisów prawa. Prezydent stolicy Rafał Trzaskowski zaznaczył, że demonstracje są dopuszczalne, jednak przejazd dużej liczby maszyn rolniczych przez miasto już nie.
Premier wskazywał również, że odpowiedzialność za postęp prac nad umową Mercosur ponoszą rządy PiS. – Mieli czas i możliwości, by ten proces zatrzymać albo opóźnić. Nic w tej sprawie nie zrobili – stwierdził. Jak dodał, obecny rząd wprowadził klauzulę zabezpieczającą interesy rolników i głosował przeciwko umowie na każdym etapie.
Comments (0)