Szpitale toną w długach, lekarze zarabiają fortuny
Szpitale toną w długach, lekarze zarabiają fortuny
Szpital powiatowy w Bartoszycach
Ogromne zadłużenie szpitali nie przeszkadza w wypłacaniu bardzo wysokich wynagrodzeń lekarzom specjalistom. W Powiatowym Szpitalu w Bartoszycach, którego zadłużenie przekracza 91 mln zł, najlepiej opłacani medycy otrzymują miesięcznie ponad 100 tys. zł. Ortopeda zarabia ponad 113 tys. zł, nefrolog ponad 105 tys. zł, a chirurg około 90 tys. zł.
Dyrekcja placówki tłumaczy, że tak wysokie stawki są konieczne, by utrzymać specjalistów. W regionie od lat brakuje lekarzy, a bez atrakcyjnych warunków finansowych szpital musiałby zamknąć kolejne oddziały. Od sierpnia planowana jest konsolidacja oddziałów chorób wewnętrznych, pulmonologii i nefrologii, co ma ograniczyć koszty funkcjonowania placówki.
Podobna sytuacja występuje w Szpitalu Wojewódzkim w Koszalinie. Mimo zadłużenia sięgającego około 20 mln zł, siedemnastu lekarzy zarobiło w ubiegłym roku ponad milion złotych. Rekordzista otrzymał niemal 2,5 mln zł, czyli średnio ponad 216 tys. zł miesięcznie.
Władze szpitala podkreślają, że wynagrodzenia są efektem indywidualnych negocjacji i odzwierciedlają sytuację na rynku pracy. Brakuje specjalistów, zwłaszcza w mniejszych ośrodkach, dlatego placówki są zmuszone konkurować o lekarzy wysokimi stawkami. Jednocześnie zaznaczają, że publikowane kwoty nie uwzględniają liczby przepracowanych godzin, dyżurów ani zakresu obowiązków.
Eksperci wskazują, że problem ma charakter systemowy. Niedobór lekarzy oraz wieloletnie niedofinansowanie ochrony zdrowia sprawiają, że szpitale stają przed trudnym wyborem – zgodzić się na wysokie wynagrodzenia albo ograniczać działalność i zamykać oddziały. To z kolei rodzi pytania o sposób finansowania publicznej służby zdrowia oraz potrzebę głębokich reform całego systemu.
Comments (0)