Testy polskiej broni dalekiego zasięgu
Testy polskiej broni dalekiego zasięgu

Siły Zbrojne RP rozpoczną w najbliższych dniach testy polskich bezzałogowych systemów uzbrojenia zdolnych do precyzyjnego rażenia celów oddalonych nawet o około 1000 km. Mieszkańcy terenów, nad którymi będą odbywały się loty, zostaną wcześniej powiadomieni alertami Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.
O planowanych próbach poinformował wiceminister obrony Cezary Tomczyk. Wojsko zamierza przetestować opracowane przez polski przemysł rozwiązania należące do kategorii Deep Precision Strike – stosunkowo tanie bezzałogowe systemy umożliwiające wykonywanie precyzyjnych uderzeń na bardzo dużych odległościach.
Według Tomczyka chodzi nie tylko o uzyskanie zasięgu około 1000 km, ale również o utrzymanie kosztów na poziomie pozwalającym na używanie takiej broni na większą skalę.
– Chodzi o to, by przeciwnik już na etapie planowania agresji wiedział, że jej koszt może być bardzo wysoki. To właśnie wzmacnia odstraszanie – powiedział wiceminister.
Według nieoficjalnych informacji Defence24 jednym z testowanych rozwiązań może być polski bezzałogowy system Fly Focus Striker. MON nie ujawniło jednak listy konstrukcji, które zostaną poddane próbom.
Testy będą prowadzone etapami. Najpierw systemy zostaną sprawdzone na poligonie. Jeżeli spełnią wymagania wojska, rozpoczną się loty w specjalnie wyznaczonych korytarzach powietrznych.
Tomczyk zapewnił, że podczas prób drony nie będą wyposażone w głowice bojowe. Mieszkańcy obszarów, nad którymi będą przelatywać, otrzymają wcześniej komunikaty RCB.
Za koordynację testów odpowiada Inspektorat Wojsk Bezzałogowych Systemów Uzbrojenia.
Comments (0)