Trump ponownie chce ograniczyć prawo do obywatelstwa z urodzenia
Trump ponownie chce ograniczyć prawo do obywatelstwa z urodzenia
Prezydent Donald Trump podpisał w czwartek dwa rozporządzenia wykonawcze, które mają ograniczyć możliwość uzyskania amerykańskiego obywatelstwa przez część dzieci urodzonych na terytorium Stanów Zjednoczonych. To kolejna próba zmiany zasad tzw. birthright citizenship, po tym jak wcześniejsze działania administracji zostały zakwestionowane przez Sąd Najwyższy.

– Mieliśmy bardzo niefortunną decyzję Sądu Najwyższego dotyczącą obywatelstwa z urodzenia. Dlatego wprowadzamy zmiany – powiedział Trump podczas podpisywania dokumentów w Gabinecie Owalnym.
Pierwsze rozporządzenie koncentruje się na tzw. birth tourism, czyli przyjazdach cudzoziemek do USA, których głównym celem jest urodzenie dziecka na terytorium Stanów Zjednoczonych. Według zastępcy szefa personelu Białego Domu Stephena Millera, administracja chce przeciwdziałać sytuacjom, w których osoby deklarują turystyczny cel podróży, podczas gdy faktycznym powodem przyjazdu jest poród i uzyskanie amerykańskiego obywatelstwa dla dziecka.
Drugie rozporządzenie rozszerza natomiast katalog sytuacji, w których – według administracji – dziecko urodzone w USA nie powinno automatycznie otrzymywać obywatelstwa. Biały Dom wskazuje m.in. na dzieci niektórych cudzoziemców działających w Stanach Zjednoczonych na rzecz obcych rządów.
Spór dotyczy przede wszystkim interpretacji 14. poprawki do Konstytucji USA, ratyfikowanej w 1868 roku. Stanowi ona, że osoby urodzone lub naturalizowane w Stanach Zjednoczonych i podlegające ich jurysdykcji są obywatelami USA. Trump argumentuje, że przepis został przyjęty po wojnie secesyjnej przede wszystkim po to, aby zagwarantować obywatelstwo dzieciom byłych niewolników. Przeciwnicy ograniczeń wskazują natomiast, że konstytucyjna gwarancja ma znacznie szersze zastosowanie.
Wcześniejsze rozporządzenie Trumpa w tej sprawie, podpisane pierwszego dnia jego drugiej kadencji, zostało zakwestionowane przed sądami. Prezydent zapewnia, że nowe rozwiązania zostały odpowiednio zmodyfikowane.
Zapytany, czy tym razem rozporządzenia przetrwają kontrolę konstytucyjną, odpowiedział krótko: „Myślę, że tak”.
Nowe działania niemal na pewno staną się przedmiotem kolejnych sporów sądowych, a kwestia tego, jak szeroko można interpretować konstytucyjne prawo do obywatelstwa z urodzenia, ponownie znajdzie się w centrum amerykańskiej debaty o imigracji.
Comments (0)